Obsługa informatyczna
— Pan Bob szybko odejść. Pan Bob usiąść daleko! Uciekł czym prędzej i usiadł z daleka, markotny i gniewnie nadąsany. A Jemmy czekał dalej na odpowiedź. Mały Sas wrócił i siadł bez słowa. Wreszcie Old Shatterhand odpowiedział: — Sądzę, że moglibyśmy pożyteczniej zużyć nasz czas. Nie spaliśmy poprzedniej nocy. Połóżcie się i spróbujcie uciąć sobie drzemkę. Ja będę czuwał. — Pan? Dlaczego akurat pan? Przecież nie więcej niż my spoczywał pan w objęciach Orfeusza. — Mówi się ”Morfeusza” — poprawił Jemmy. — Znowu zaczyna pan swoje! Dlaczego nikt inny mnie nie poprawia, tylko zawsze pan! Czego się pan wysuwa ze swoim Morfeuszem! Wiem dokładnie jak to się nazywa.Ja ci więcej zwierząt zawołam, bo ci więcej mleka potrzeba, a na mój rozkaz wszyscy staną. Zawołał lisa, wilka, niedźwiedzia i zająca. - Wydójże teraz, którego ci mleka potrzeba. Królewicz wydoił wilka i niedźwiedzia, i już miał wracać do siostry swojej, gdy wtem lew zawołał: - obsługa informatyczna piszczałkę, którą ci dam do obrony. Jak zagrasz na niej, to my ci wszyscy staniem, ale zawsze graj do trzech razy. Królewicz wrócił z mlekiem i zaraz posmarował królewnę, a ona wstała, bo nie chorowała, i jak tylko on wyszedł na polowanie, poleciała do zbójców i mlekiem ich smarowała, a oni wszyscy wstawali. - My jemu rady nie damy, bo on jest silny, nie tak on, jak jego miecz - mówili. I proszą siostrę: - Jak on przyjdzie, to ty z nim żartuj, a damy ci strunę, którą mu zwiążesz dwa palce w tyle.
Wezmę więc kiedyś pana ze sobą na polowanie i pokażę, jak się poluje na lisa. — Dziękuję ci, mały człowieku! — rzekł obcy. — Proszę, abyś o tym nie zapomniał. Ja ci za to opowiem jak się poluje na niedźwiedzie, lwy, tygrysy i słonie. Tu chłopiec stanął zdziwiony i zapytał: — Czy polowałeś już na taką zwierzynę? — Tak. — Hm, masz postawę potrzebną do tego! — rzekł z miną znawcy. Kuternoga asfaltowa majestatycznie pisze blaszane kostki.